Spotkać Prospera

Scenariusz na podstawie sztuk Williama Szekspira – Jarosław Fedoryszyn

Reżyseria Jarosław Fedoryszyn (zasł. działacz sztuki Ukrainy) Scenografia i kostiumy Alla Fedoryszyna (zasł. artystka Ukrainy) Światło Krzysztof Dubiel

Aktorzy:  Galina Strychak/Natalia Łukaszonok , Natalia Marczak, Wołodymir Czuchonkin, Wołodymir Geljas, Wołodymir Gubanow, Jarosław Kornijczuk, Petro Mykytiuk, Jurij Filipczuk, Nazar Lis, Wasyl Bułat,Taras Juryczko,  Evgenij Pietrov.

Premiera, Lwów 10 maja 2009  Widowisko trwa 60 minut

Spotkać Prospera to barwne widowisko powstałe na podstawie Burzy, Romea i Julii, Hamleta i Snu nocy letniej Williama Szekspira wykorzystujące typowe dla teatru ulicznego  środki formal­ne,  mające na celu podkreślenie własnej wizji potrzeby spotkania się z ideą nie­zwykłości i dobroci, opartą na słynnej szekspirowskiej postaci czarodziejskiego księcia Prospero. Teatr Woskresinnia używa szeroką paletę środków scenicznych odwołujących się do wrażeń wzrokowych, słuchowych, oraz – co istotne – do wyobraźni widzów. Magiczność, a także widowiskowość tego ulicznego przedstawienia tworzą bohaterowie szekspirowskich arcydzieł oraz ubrani w bogate i barwne kostiumy postacie na szczudłach. Pojawiające się w widowisku sceny z dramatów Szekspira przenoszą widza w bajkowy świat układanek i fantazji

W spektaklu ważną funkcję pełni muzyka, raz niespokojna, oparta momentami na trąbce, kołatkach, bębnach, kiedy indziej fortepianowa, wesoła i optymistyczna, ilustrująca zabawę. W spektaklu używane są kolorowe fajerwerki, sztuczne i prawdziwe ognie, a także lampiony, dym, ruchome machiny, metalowe figury wojowników. Scenograficzna różnorodność jest istotnym elementem tej inscenizacji upowszechniającej  znane powiedzenie twórcy Hamleta, że “świat jest teatrem”.  Widowisko warte jest polecenia zarówno znawcom twórczości Szekspira, jak i tym, którzy dopiero zaczynają interesować się jego dziełami. Ta pasjonująca podróż w świat dramatów geniusza ze Stratfordu, chociaż w niezwykłej kondensacji, uruchamia nieograniczone obszary wyobraźni zwłaszcza, że w spektaklu nie pada ani jedno słowo.

Fajerwerki, szczudła, akrobacje na drążkach na Festiwalu Sztuki Lalkarskiej

W sobotę (24 maja) widzowie Międzynarodowego Festiwalu Sztuki Lalkarskiej w Bielsku-Białej mogli zoabczyć spektakl “Spotkać Prospera” Teatru Woskresinnia z Ukrainy. Ognie, wybuchy, szczudła, akrobacje na drążkach, fajerwerki i żonglerka najlepiej wprawiły widzów w zachwyt podczas wieczornego pleneru. Przedstawienie utrzymane jest w klimacie komedii dell?arte i jest opowieścią o człowieku-demiurgu, który posługując się zarówno ziemską, jak i niebiańską mocą, cofa czas, aby wyczarować niezwykłe sytuacje i niezwykle postaci. Prospero – bo o nim mowa – powoduje, że cały świat staje się teatrem, a widzowie wraz z artystami tego teatru przenoszą się w rejony wyobraźni genialnego autora, Williama Szekspira. Scenariusz, reżyseria i opracowanie muzyczne: Jarosław Fedoryszyn; scenografia i kostiumy Alla Fedoryszyna. Scenariusz powstał na podstawie: “Burzy”, “Snu nocy letniej”, “Romea i Julii” oraz “Hamleta” MO Gazeta Wyborcza , Katowice

Magiczny ogień na placu Chrobrego
Na przekór popołudniowej burzy w sobotni wieczór w ramach Międzynarodowym Festiwalu Sztuki Lalkarskiej do Bielska-Białej zawitał Ukraiński Teatr Woskresinnia. Spektakl plenerowy odbył się na placu Chrobrego. Cztery lata temu artyści tego teatru zaprezentowali w Bielsku-Białej malowniczą interpretację „Wiśniowego Sadu ” Antoniego Czechowa. Tym razem zespół ze Lwowa przedstawił na placu Chrobrego widowisko plenerowe pt. „Spotkać Prospera”. Sztuka nawiązywała do kilku dramatów Williama Szekspira – ,,Burzy”, „Hamleta”, ,,Romea i Julii”, „Snu nocy letniej”. Co ciekawe, spektakl grany był w języku polskim.
Artyści, nawiązując do średniowiecznych jarmarków i sztuki cyrkowej, odkrywali w tekstach angielskiego dramaturga siłę żywiołów: powietrza, wody i ognia. Widzów licznie zgromadzonych na placu Chrobrego zachwyciły dźwiękowo-wizualne efekty specjalne, jak wybuchy, fajerwerki, akrobacje na drążkach, magiczne ognie, żonglerka i szczudła. Agnieszka Pollak-Olszowska bielsko.biała.pl

Klasą samą dla siebie był spektakl „Spotkać Prospera” lwowskiego Teatru Woskresinnia. Teatr ten działający pod kierownictwem doświadczonego artysty Jarosława Fedoryszyna od dwudziestu lat buduje własny wizerunek teatru poszukującego, stosując niejednokrotnie zaskakującą formę prezentacji poglądów na otaczającą nas rzeczywistość. „Spotkać Prospera” to barwne widowisko powstałe na podstawie „Burzy”, „Romea i Julii”, „Hamleta” i „Snu nocy letniej” Williama

Szekspira wykorzystujące właściwie wszystkie dostępne środki formalne mające na celu podkreślenie własnej wizji potrzeby spotkania się z ideą niezwykłości i dobroci, opartą na słynnej szekspirowskiej postaci czarodziejskiego księcia Prospero. Spektakl podobnie jak jego bohater zaczarował zachwyconą widownię, która gorącymi oklaskami pożegnała zarówno wykonawców jak i trzydziestą edycję jeleniogórskiego Festiwalu.  Ryszard Klimczak Dziennik Teatralny 11 sierpnia 2012

Barwy Szekspira

Teatralne oblicza Szekspirowskich sztuk opalizują mnogością odcieni, interpretacji, wszelakich wariacji. Szczególnie na V Festiwalu Teatrów Europy Środowej “Sąsiedzi”, który upłynął pod patronatem najsłynniejszego angielskiego dramaturga. W barwnych szeregach twórców, którzy zaprezentowali spektakle inspirowane utworami Szekspira – i to tych najbarwniejszych – dumnie kroczył lwowski Teatr Voskresinnia z widowiskiem “Spotkać Prospera”.
Bogactwo kolorystyki, bogactwo barw, strojów, dźwięków, rekwizytów i wszystkiego, co spowoduje wizualną burzę i zaatakuje zmysły odbiorców zmówiło się niczym armia i stawiło na Placu Litewskim ostatniego dnia festiwalu. Teatr Voskresinnia, odkładając na bok słowną warstwę sztuki, wyeksploatował w pełni środki sceniczne odwołujące się do naszych wrażeń słuchowych, wzrokowych oraz – co istotne – do naszej wyobraźni. Już samo rozszyfrowywanie pojawiających się w widowisku scen i przyporządkowywanie ich do poszczególnych dramatów Szekspira przenosiło odbiorców w bajkowy świat układanek i fantazji. Pomocna okazała się tutaj informacja z zapowiedzi teatralnych wskazująca trop poszukiwań – “Romeo i Julia”, “Makbet”, “Sen nocy letniej” oraz “Burza” to sztuki, na podstawie których powstało przedstawienie Teatru Voskresinnia. I choć nie każda scena mogła jasno wskazywać na ten czy inny wątek szekspirowski (choć większość była dość jednoznaczna), i nie każdy bohater z łatwością mógł zostać zidentyfikowany, to może właśnie na tym również polegał urok “Spotkać Prospera”, owiany nutką magii i niedopowiedzeń. Na ową magiczność, a także widowiskowość tego ulicznego przedstawienia pracowały zawzięcie fajerwerki, sztuczne i prawdziwe ognie, wystrzały kolorowych wstęg, barwnym deszczem opadających na aktorów, duże, drewniane ‘kołowrotki’ z aktorami w środku, akrobatyczne ruchy ciał, taniec – również postaci na

szczudłach, lampiony, rozpraszany dym, ruchome, metalowe machiny przedstawiające wojowników, bogate stroje, a także niezwykle nastrojowa muzyka, raz niespokojna, oparta momentami na trąbce, kołatkach, bębnach, kiedy indziej fortepianowa, wesoła i optymistyczna, ilustrująca zabawę. Warstwę dźwiękową budowały również gwizdy aktorów, gorzki płacz, delikatne śmieszki, jak i gromkie śmiechy, uzupełniające poszczególne sceny. Przy kreacji kostiumów wyzyskano blask ognia i fajerwerków – wraz z wybuchami i rozświetlaniem przestrzeni materiały skrzyły się i nabierały kolorów, połyskiwały i mieniły. Dotyczyło to szczególnie strojów szczudlarzy, ich błyszczących, zwiewnych i powłóczystych szat, ale efektownie prezentowały się również opięte, delikatnie lśniące kostiumy, jak i te, w których rozbłyskiwał tylko posrebrzany lub cekinowy pasek. Stroje odznaczały się mnogością barw i materiałów, a całości dopełniały maski, hełmy, pióropusze i peruki. W scenograficznej różnorodności największą uwagę zwracały elementy drewniane. Elementy – co trzeba dodać – wielofunkcyjne i rozmiarów dość sporych. Drewniane koła, wozy i drągi towarzyszyły aktorom nieustannie w scenicznej przestrzeni, przejmując coraz to nowe role. Drągi stawały się rekwizytami akrobatycznymi, innym razem – wiosłami, zaś wysokie, okrągłe ‘kosze’ z drewnianych sztachet mogły być zarówno schronieniem postaci, jak i – przewrócone – łódką. Stałym komponentem scenografii była ulokowana w tle konstrukcja, ozdobiona zwiewnym materiałem, przez większą część spektaklu spowita turkusową poświatą.
Występ Teatru Voskresinnia był ostatnim spektaklem zaprezentowanym na V Festiwalu Teatrów Europy Środkowej “Sąsiedzi” – spektaklem zwieńczającym tegoroczną, jubileuszową edycję; spektaklem niezwykle wyrazistym i efektownym, na długo pozostającym w pamięci.
Anna Dobrecka, Teatralia Lublin

To już czwarta wizyta Teatru Woskresinnia w Zamościu. Ostatnim razem (2007 r.) gościł ze sztuką “Wiśniowy sad” Antoniego Czechowa. Tym razem założyciel Teatru i zarazem reżyser Jarosław Fedoryszyn stworzył scenariusz na podstawie sztuk Wiliama Szekspira. Chwilę po zakończonym niezwykle widowiskowym spektaklu, któremu wróżę “Buławę Hetmańską”, choć “kurtyna ciągle w górze” i przed nami kolejne sztuki 34. Zamojskiego Lata Teatralnego, o rozmowę poprosiłam bohatera wieczoru – poza Szekspirem – Jarosława Fedoroszyna.

Teresa Madej – Czy specjalnie pod tę scenerię Rynku Wielkiego wybrał pan Szekspira?

Jarosław Fedoroszyn – Kiedyś pomyślałem, że tutaj musi być Szekspir i to zrealizowaliśmy. Cieszymy się, że to się odbyło.

Teresa Madej – Pan zapewne wie, że w Zamościu właśnie sztukami Szekspira zaczynał Jan Machulski, przed ponad trzydziestu laty, bo zakochał się w tej scenerii.

Jarosław Fedoroszyn – O tym nie wiedziałem. Ja też kocham się w tej scenerii, co rok to bardziej. Teresa Madej – Jaki był klucz doboru sztuk Szekspira do tego widowiska?

Jarosław Fedoroszyn – Wybrałem “Burzę”, “Romeo i Julię”, “Sen nocy letniej” i “Hamleta”. Są główni bohaterowi z tych sztuk. Warunek był podstawowy, że każdy “chce spotkać Prospero”. Prospero wraz ze swoimi pomocnymi duchami na szczudłach patrzy na to wszystko i kreuje własny teatr. Najbardziej przyświecał mi jeden cel: wszyscy jesteśmy artystami i cały świat jest teatrem.

Teresa Madej – Przyświecał panu także los człowieka – jego radości i dramaty. Dużo namiętności. Jarosław Fedoroszyn – Tak. I miłość, zdrada i śmierć.

Teresa Madej – Myślę, że tak plastyczne widowisko, zrobione z wielkim rozmachem, poruszyło wszystkich widzów.

Jarosław Fedoroszyn – Dziękuję za miłe słowa.Teresa Madej – Jak długo trzeba ćwiczyć na szczudłach, by poruszać się tak sprawnie?


Teresa Madej – Jak długo trzeba ćwiczyć na szczudłach, by poruszać się tak sprawnie?

Jarosław Fedoryszyn – To zależy od każdego artysty. Ja próbowałem wiele razy, ale nie chodzę na szczudłach. Jeśli aktor pójdzie od razu, to będzie chodził.

Teresa Madej – Dodatkowym walorem nocnej prezentacji spektaklu staje się ogień. Tutaj go nie brakowało. Co pana inspirowało?

Jarosław Fedoroszyn – Inspiracją było to, że “zapaliły się” serduszka Romea i Julii i stał się wielki pożar nie do ugaszenia. Bo miłość trudno jest ugasić. Oni od razu stali się aniołami i poszli do Prospera.

Teresa Madej – Dużą rolę w tym widowisku przypisał pan muzyce. Została specjalnie skomponowana?

Jarosław Fedoroszyn – Tak. Została specjalnie skomponowana pod spektakl. Ja to robiłem razem ze znanym kompozytorem z Ukrainy, Stankowiczem.

Teresa Madej – Czy pan wie, że podczas Zamojskiego Lata Teatralnego publiczność przyznaje nagrodę za najlepszą sztukę i jest to “Buława Hetmańska”?

Jarosław Fedoroszyn – Miło byłoby otrzymać “Buławę Hetmańską” za ten spektakl.

Teresa Madej – A gdyby tak się stało, to czy mam pan już pomysł na kolejną sztukę, by zainaugurować kolejne Lato Teatralne? 

Jarosław Fedoroszyn – Mam pomysł. Będzie taki spektakl “Oj, raj rozwywsia”. To jest pierwsza część, a druga będzie zrobiona w ukraińskich tradycjach, od początku do końca świata, przez “ukraiński rytuał”.Także w wydaniu teatru ulicznego, bardzo dużego.

Teresa Madej – Gratulujemy pięknego spektaklu. Liczymy, że spotkamy się w przyszłym roku. Trzymamy kciuki za sukces. Dziękuje za rozmowę. (Rozmowa Teresy Madej z Jarosławem Fedoryszynem. Zamość on Line


(…)Wreszcie na finał – ukraiński Teatr Woskresinnia z ulicznym widowiskiem “Spotkać Prospera”. Wyznam szczerze, że nie należę do szczególnych entuzjastów tego rodzaju teatru. Zbyt blisko stąd jak dla mnie do ulicznego kuglarstwa czy zgoła cyrku. Te wszystkie ognie, dymy, fajerwerki, serpentyny, szczudlarze i żonglerzy. Wszystko to (i więcej jeszcze) było w widowisku lwowskiego zespołu; chwilami można było odczuwać wręcz nadmiar. Ale przecież wytrwałem na tym przedstawieniu bez przykrości.
Co więcej – doceniam jego niewątpliwą urodę plastyczną, bardzo dobrą muzykę i umiejętne nawiązania do “Burzy”, “Snu nocy letniej”, “Romea i Julii” oraz “Hamleta”, a więc tych dzieł Szekspira, które były inspiracją dla twórców. A zaprosić ten spektakl było warto również z tego powodu, że dla niektórych z widzów będzie może zachętą do uczynienia następnego kroku ku teatrowi.
Andrzej Z. Kowalczyk Kurier Lubelski


Noc Teatrów. Szekspir w nowatorskiej odsłonie.”Spotkać Prospera” lwowskiego Teatru Woskresinnia w ramach Nocy Teatrów w Powszechnym. Kto nie był w sobotę wieczorem na placu Jagiellońskim, powinien żałować. Cyrk, balet czy teatr? – widzowie mogli mieć wątpliwości. Lwowscy aktorzy nie tylko z pasją wcielili się w role Szekspirowskich bohaterów, ale też tańczyli, z niezwykłą lekkością maszerowali na szczudłach i wykonywali akrobacje na drążkach. Podczas całego spektaklu nie padło ani jedno słowo, ale warstwę językową z powodzenie zastąpiły skomplikowane dekoracje, dziwne jeżdżące machiny i barwne kostiumy aktorów.  Największe wrażenie na widzach zrobiły efekty specjalne z ogniem, fajerwerkami, barwnymi wstęgami i niepokojącą muzyką. Radomianie zdążyli już poznać lwowskich artystów. W kwietniu wystawiali “Hioba” według dramatu Karola Wojtyły, a w maju “Glorię”. “Spotkać Prospera” to kombinacja Szekspirowskich dramatów: “Burzy”, “Snu nocy letniej”, “Romea i Julii” oraz “Hamleta”. To polska premiera tego przedstawienia. Gazeta Wyborcza, Radom